Kajakiem i jachtem po Pomorzu

Lato w tym roku dopisuje, nic więc dziwnego, że przybywa amatorów łączenia aktywnego spędzania czasu z poszukiwaniem ochłody nad wodą. Pomorze kojarzy się przede wszystkim z Bałtykiem, ale łapać wiatr w żagle i wiosłować można także w licznych jeziorach i rzekach. Które z nich najlepiej nadają się do pływania kajakiem lub jachtem? Które są dopasowane do Twoich żeglarskich umiejętności? Zamiast wybierać się w ciemno, warto zrobić rozeznanie i samodzielnie zorganizować wypad nad wodę!

Pierwszy plusk wiosła

Na początek przygody z kajakarstwem najlepiej postawić na trasy „wybaczające błędy”, które jednocześnie pozwolą na zdobycie podstawowych umiejętności. Jak wiosłować, aby nie kręcić się w kółko? Jak omijać konary i inne przeszkody? Jak pływać by nie zatopić kajaka, ciuchów i sprzętu elektronicznego? Tego wszystkiego warto nauczyć się na samym początku przygody ze sportami wodnymi.

Po nitce … do morza

Świetny do nauki poruszania się kajakiem będzie spływ Piaśnicą z jeziora Żarnowieckiego do ujścia rzeki do morza w miejscowości Dąbki. Trasa o długości około 7 km określana jest jako bardzo łatwa dlatego nadaje się także dla dzieci. Prowadzi przez rezerwat Piaśnickie Łąki, część Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Rzeka jest bardzo czysta, w wielu miejscach otoczona wysokimi trzcinami. Aż prosi się, aby chociaż na chwilę wystawić stopy za burtę i pomoczyć je w chłodnej wodzie. Po drodze mijamy łąki, pola i lasy, a wprawne oko może dostrzec przyczajone między drzewami sarny i jelenie czy brodzące w wodzie żurawie. Co odważniejsi i bardziej zaawansowani kajakarze mogą nawet zakończyć spływ wpływając do morza i stawić czoła morskim falom.

Bobrowe Bory

Kolejny stopień kajakarskiego wtajemniczenia osiągniecie wybierając się na spływ rzeką Wdą, bardzo popularną i jednocześnie jedną z najdłuższych rzek Borów Tucholskich. Szlak jest stosunkowo łatwy, szybki nurt rzeki ułatwia płynięcie dlatego trasa polecana jest kajakarzom nastawionym na relaks, opalanie i podziwianie bujnej natury, a nie ekstremalne przeżycia. Szczególnie warto wybrać odcinek pomiędzy Lipuszem a Tleniem. To aż 140 km malowniczej trasy, ale spokojna głowa, wystarczy przepłynąć dowolne kilkanaście kilometrów pomiędzy miejscowościami, aby zasmakować przygody, podziwiać widoki i … architekturę stworzoną przez tutejsze bobry! Dzięki nim na śmiałków czeka także emocjonujące omijanie przeszkód w postaci zwalonych pni i gałęzi. Szczególnie polecamy 22 km na trasie Lipusz-Wdzydze. Rzeka poniesie was przez piękne Bory Tucholskie i Wdzydzki Park Krajobrazowy oraz tzw. „Kaszubskie Morze”, gdzie łączy się ze sobą aż pięć jezior, a stare chaty, skanseny i młyny idealnie nadają się na krótką przerwę na zwiedzanie.

Złap wiatr w żagle na Kaszubach

Wdzydze Kiszewskie to również idealne miejsce dla amatorów jachtów. Nie ważne czy masz patent i własny jacht, czy wolisz spokojny rejs wypożyczonym jachtem z doświadczonym sternikiem. Jachty można wyczarterować w Stanicy Wodnej PTTK oraz na pozostałych przystaniach w opcji dobowej lub długoterminowej. Wspomniane Kaszubskie Morze i jezioro Wdzydze, stanowiące największe rozlewisko na Pojezierzu Kaszubskim zapewnia doskonałe warunki do uprawiania tego sportu. Na jeziorach znajdują się liczne wyspy – siedliska wielu gatunków ptaków wodno-błotnych, gdzie warto zacumować i cieszyć się bliskością natury.

Pod trójmiejskimi żaglami

Kto jako dziecko nie udawał pirata i nie marzył o morskiej przygodzie pod żaglami? W trójmiejskich portach i przystaniach jachtowych znajdziecie wiele jednostek przeznaczonych na czarter. Wytrawni żeglarze mogą wypożyczyć jacht i samodzielnie udać się w morską podróż, ale amatorzy, którzy chcą spróbować czegoś zupełnie nowego również nie zostaną odprawieni z kwitkiem. Mogą liczyć na pomoc sternika i załogi. Oferta czarteru skierowana jest zarówno do pojedynczych osób, jak i grup. Cel wyprawy możecie wybrać cel sami. Popularne jednodniowe rejsy z Gdańska kursują na trasach Gdańsk – Sopot – Gdynia – Gdańsk, Gdańsk – Hel – Gdańsk oraz do Gdańsk – Jastarnia – Gdańsk. Jeśli nie macie czasu na długie wycieczki, polecamy zacząć od krótkich tras. Dlaczego by nie zwiedzić znajomych miejsc z nowej perspektywy? Proponujemy rozpocząć rejs w Twierdzy Wisłoujście i zakończyć w Sobieszewie lub na Starym Mieście, w tym roku ruszyły też nocne rejsy po terenach stoczni gdańskiej – gratka dla wszystkich miłośników industrialnych klimatów.

Zakochaj się w Brdzie

Tym, którzy od żagla wolą wiosło, a od wycieczki kajakiem wymagają już nieco więcej niż leniwego nurtu i szerokiego koryta, doradzamy Brdę. Rzeka ta przez wielu uważana jest za najpiękniejszą trasę kajakową w kraju. Zawdzięcza to licznym jeziorom i pierwotnym lasom porastającym jej brzegi. Proponowany przez nas odcinek – Mylof – wieś Brda (17 km) jest jednym z wielu ciekawych miejsc. Jest to moment gdy nurt Brdy przyspiesza, a rzeka zwęża się i meandruje, tworząc niewielki przełom. Urozmaicony krajobraz i przyroda sprawią, że ciężko będzie Wam opuścić to miejsce po zaledwie jednym dniu.

Łupawa da Ci łupnia

Doświadczeni kajakarze poszukujący wyzwań, którym nie straszne przenoski i kamieniste bystrze, z pewnością zainteresują się Łupawą, a zwłaszcza odcinkiem Kozin – wieś Łupawa (19 km) przypominającym wartką, górską rzekę. Wierzcie nam, o uciążliwościach związanych z wysiadaniem z kajaka tylko po to, aby przenieść go przez przeszkodę i móc płynąć dalej szybko zapomnicie, mierząc się z ekscytującym, dzikim nurtem Łupawy. Z powodu stopnia trudności na Łupawie, podobnie jak na innych bystrych rzekach, zdecydowanie polecane są kajaki jednoosobowe, wyposażone w fartuchy. Trzeba liczyć się z wodą pluskającą w środku kajaka i nieuniknionymi wywrotkami, tak więc spływ Łupawą nie jest dla osób o słabych nerwach, ani tych, które boją się zamoczyć.

Oczy w Słupię

Słupia, a przede wszystkim Rynna Sulęczyńska to raj dla doświadczonych kajakarzy, poszukujących mocnych wrażeń. Spływ rozpoczniecie od wspomnianego dość wymagającego odcinka, który dostarczy Wam spory zastrzyk adrenaliny. Nie udało się Wam zrobić dobrej fotki? Żaden problem! Ścieżką prowadzącą w górę rzeki można wnieść kajak z powrotem i spłynąć jeszcze raz! Wystające głazy i szybki nurt rzeki, oraz wąskie koryto i głębokie, zielone wąwozy na dalszym etapie ustępują zwalonym drzewom. Nurt uspokaja się, a wy możecie rozglądać się i chłonąć piękno przyrody. Blisko 13-kilometrową przeprawę można zakończyć w Parchowie. Nie zapomnijcie zabrać ze sobą wodoszczelnych worków na sprzęt elektroniczny!

Pomorze dzięki bogactwu natury, zróżnicowaniu terenu i licznym rzekom, jeziorom oraz bliskości morza posiada znakomite warunki do uprawiania sportów wodnych. Wystarczy tylko zastanowić się jakie warunki sprawiają nam największą frajdę Później pozostaje już tylko zebrać załogę i ruszać nad wodę!

ciekawe artykuły

Jak Leo, Piotr i John Alex trafili do Gdańska

Jeśli czegoś nie lubisz – zmień to. Jeżeli nie możesz tego zmienić – zmień... (więcej).

Gdzie zjeść najlepszą rybę na Pomorzu?

Statystyczny Polak zjada rocznie ponad 12 kg ryb i owoców morza. Do europejskich rekordzistów:... (więcej).

Tematyczne lokale w Trójmieście

W przypadku restauracji, kawiarni i barów, to co liczy się najbardziej to dobre jedzenie... (więcej).

Na Rodos, a może jednak na ROD?

Odpoczynek we własnym ogrodzie, smak samodzielnie wyhodowanych warzyw i owoców, sadzenie kwiatów, pielenie grządek... (więcej).