Nawiedzone miejsca na Pomorzu. Mini przewodnik na Halloween.

Listopad to czas zadumy. Krótkie dni, spadające liście i temperatury i przede wszystkim pełne nostalgii obchody święta zmarłych, które sprzyjają refleksji. Jednak zanim poddamy się jesiennej melancholii, czeka nas jeszcze kolorowe, szalone, a przede wszystkim strrrrraszne święto jakim jest Halloween! Niezależnie od tego czy obchodzicie szalone i mroczne Halloween, czy hołdujecie rodzimej tradycji Zaduszek, zapraszamy do zapoznania się z naszym mini przewodnikiem po nawiedzonych miejscach Pomorza.  Przełom listopada i października to idealny czas, by poddać się atmosferze grozy i poznać tajemniczą i mroczną stronę Pomorza!

dom ferberow gdansk

Drzwi Adama i Ewy

W samym centrum Gdańska znajduje się stara kamienica, w której setki lat temu rezydowała rodzina Ferberów. Choć oryginalna kamienica spłonęła, a w jej miejsce postawiono dokładną replikę, to niektórzy wciąż twierdzą, że w budynku słychać dziwne dźwięki i lepiej jest nie przebywać w okolicy po zmroku. Wszystko z powodu Gotfryda Ferbera, który chcąc przywołać z zaświatów swoją zmarłą żonę, wezwał Weneckiego nekromantę.

Ten zgodził się, jednak miał dwa warunki. Pierwszy – w budynku nie będzie nikogo poza nimi dwoma. Oraz drugi – Ferber nie będzie próbował kontaktować się ze zjawami. Żaden z warunków nie został spełniony. W domu ukrył się sługa bogacza wraz z psem, którzy krótko po rozpoczęciu seansu niespodziewanie zmarli, a w momencie, gdy Ferber zobaczył swoją żonę, próbował nawiązać z nią kontakt. Legenda głosi, że z zaświatów przybyło wiele zjaw, w tym także Adama i Ewy. W domu zaczęły dziać się różne dziwne rzeczy, a sam Gotfryd stracił przytomność.

Po całym tym zdarzeniu mężczyzna postanowił je upamiętnić zamawiając bogato zdobione drzwi wejściowe do domu, na których znalazły się wizerunki właśnie Adama i Ewy. Mieszkańcom dzieło się nie spodobało. Twierdzili, że tkwi w nich diabelska moc. Obok budynku nie chciano przechodzić, ani w nim mieszkać i od XVIII wieku stał pusty. Gdańszczanie wierzyli, że nad budynkiem ciąży klątwa, która swoje źródło ma właśnie w wykonanych na zamówienie drzwiach. W końcu drzwi zostały wymontowane z kamienicy i zabrane do ratusza, jako zabytek.

W 1945 roku ratusz miejski został podpalony i wszystkie zabytki, łącznie z drzwiami, również stanęły w płomieniach. Kopia oryginalnej kamienicy stoi do dzisiaj w tym samym miejscu, na ulicy Długiej 28 w Gdańsku.

Diabelskie Wzgórze

Strachów nie brakuje we Wrzeszczu, na wzgórzu przy ulicy Sobótki, które potocznie nazywane jest Diabelskim Wzgórzem. Znajduje się tam bowiem piękna, opuszczona willa, dawna siedziba Wolnomularzy, a także nieistniejący już oddział Telewizji Polskiej.

Choć od dawna nikt nie mieszka ani nie przebywa w budynku, jest on mimo wszystko ogrodzony płotem, by trzymać obcych z daleka. Miejskie legendy mówią o tym, że czasem widać migające światła oraz słychać dobiegające stamtąd dźwięki. Powiada się też, że wzgórze, na którym stoi dom, otoczone gęstymi lasami, upodobały sobie czarownice i właśnie tam odbywały one swoje rytuały z udziałem demonów.

Willa owiana jest tajemnicą i pomimo pięknej i wyjątkowej architektury oraz atrakcyjnej lokalizacji nikt nie chce tam zamieszkać, ciekawe dlaczego?

opuszczona willa diabelskie wzgorze

Tczewska willa duchów

Na Pomorzu nie brakuje nawiedzonych domostw. Kolejna willa o złej reputacji znajduje się pod Gdańskiem, w Tczewie.

Tam od dawna słyszy się historię o domu na ul. Bałdowskiej, w którym nocą podobno słychać hałasy i pukania. Według różnych opowieści, te hałasy to wołania duchów osób, które zginęły w tym budynku i do tej pory nie potrafią zaznać spokoju. Inne historie głoszą, że duchem nawiedzającym starą willę jest jej pierwszy właściciel, który próbuje zrobić porządki w upadłej posiadłości.

Obecnie jednak dom został odnowiony i wyremontowany!

nawiedzona willa tczew

Upiór nad jeziorem

Okazuje się, że nawiedzone mogą być nie tylko budynki, ale i jeziora. Opowieści głoszą, że nad Jeziorem Ostrowitym, położonym pomiędzy miejscowościami Lichnowy i Ostrowite, w powiecie chojnickim, rzekomo pojawia się śnieżnobiały potwór.

Według legend jest on bardzo szybki i bezszelestny.Najczęściej polował na wchodzące do wody zwierzęta oraz na tych, którzy uznali, że nocna kąpiel to dobry pomysł. Niektórzy uważają, że jest to zjawa poprzedniego właściciela jeziora, który podczas łowienia ryb wpadł do wody i utonął, a teraz pokutuje za to jak traktował swoich dzierżawców.

jezioro ostrowite czersk

Tajemnicze kręgi

Kamienne Kręgi, przez wielu nazywane „Polskim Stonehedge”, to miejsce może nie nawiedzone, ale bardzo tajemnicze i emitujące dziwną energię. Znajdują się one we wsi Węsiory na Kaszubach i przyciągają mnóstwo turystów, którzy sami chcą się przekonać, co takiego dzieje się wśród tych kamieni.

Wielu badaczy jest przekonanych, że to miejsce związane jest z Gotami. Inni twierdzą, że te kręgi powstały znacznie wcześniej. Część uważa, że to były nagrobki, a są tacy, którzy uznają, że te kręgi to były miejsca zebrań plemiennych. Hipotez jest mnóstwo, ale jedno jest pewne – kamienne kręgi istnieją.

Wielu turystów odwiedzających to miejsce stwierdza, że dzieją się tam dziwne rzeczy i wyczuć można nietypową energię. Uważa się, że przebywanie pośród kręgów działa kojąco na układ nerwowy. Jednak przestrzega się przed prowadzeniem samochodu zaraz po powrocie z kręgów, a także nie zaleca się zabierania czegokolwiek, zwłaszcza kamieni, nawet tych mniejszych, gdyż może to mieć negatywne skutki.

Co tak naprawdę dzieje się w obrębie Kamiennych Kręgów? Nie wie nikt, najlepiej wybrać się samemu i się przekonać, a Halloween może być do tego doskonałą okazją.

kamienne kregi wesiory

Wszystkie te miejsca są pełne tajemnic. Idealne miejsca dla fanów tajemniczych. Zwłaszcza podczas Halloween, kiedy uważa się, że drzwi między naszym światem a światem umarłych są otwarte. Kto wie, może uda ci się spotkać ducha?

ciekawe artykuły

Podróż bursztynowym szlakiem – wczoraj i dziś

Złoto północy – bursztyn to nic innego jak kopalna żywica urokliwie mieniąca się kolorami... (więcej).

Gry Planszowe w Trójmieście

Pamiętasz te czasy kiedy wszystkie pochmurne wieczory spędzało się na podłodze, przesuwając kolorowe pionki... (więcej).

Kajakiem i jachtem po Pomorzu

Lato w tym roku dopisuje, nic więc dziwnego, że przybywa amatorów łączenia aktywnego spędzania... (więcej).

Jak Leo, Piotr i John Alex trafili do Gdańska

Jeśli czegoś nie lubisz – zmień to. Jeżeli nie możesz tego zmienić – zmień... (więcej).